"Wszystko pamiętam, tatusiu" Katie Matthews
sobota, 27 sierpnia 2016
"Wszystko pamiętam, tatusiu"
Przerażające.
Jak można tak potraktować dziecko? Jak można zniszczyć własnemu dziecku życie z pełną premedytacją i świadomością???!!!! Nie rozumiem. Czytałam tę książkę i nie dowierzałam. Opowieść tej pokrzywdzonej kobiety, jak była poniżana przez swojego ojca i niezauważana przez matkę bardzo mnie poruszyła. Nie wiedziałam czy chce mi się płakać czy krzyczeć.
Historia małej dziewczynki, która była gwałcona przez swojego ojca i jego wysoko postawionych przyjaciół. Matka, która nie widziała problemu, bo sama była gnębiona i załamana. Katie przez to stała się buntowniczką. Jej świadomość wyparła złe wspomnienia, ale nie dało się pozbyć uczucia beznadziei. Dopiero, gdy sama została matką jej umysł się odblokował i wtedy jej życie się kompletnie rozsypało. Nie wyobrażam sobie, żebym wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, nie wiedząc co się ze mną dzieje. A ta dzielna dziewczyna dała radę.
Próby samobójcze i nadużywanie alkoholu to tylko dwa sposoby na poradzenie sobie z tragedią, która ją spotkała.
Jestem jednak pełna podziwu, że uporała się z tym co ją spotkało i jej życie po wielu latach męczarni się unormowało. Szczęście zesłało jej przyjaciółkę, która pomagała jej w ciężkich chwilach.
Musimy mieć oczy dookoła głowy i zwracać uwagę na krzywdę dzieci, które potrzebują pomocy choć same sobie z tego nie zdają do końca sprawy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
